Zostalo kilka dni wakacji... Nie ciesze sie za bardzo, ale dobra... Wszysko juz mam: ksiazki, zeszyty i wgl. Bardzo lubie robic zakupy do szkoly. Wiecie, te wszystkie zeszyty, piorniki i w ogole. Ogolnie lubie zakupy... ;D ale najbardziej kocham kupowac buty, ale czasami moi rodzice nie zgadzaja sie z tym co ja chce, bo oni wiedza lepiej... Bla bla bla... Musza byc tanie jakby sie rozlecialy, bo duzo wydajemy na buty -,- blagam... Dla kogos kto je kocha to malo, ale te tanie po jakims czasie sie rozlatuja, a ja wtedy musze chodzic w zwyklych halowkach... Nie znosze ich ... Wszedzie sie rozklejaja i wgl... Pierwszy dzien szkoly ( nastepny po rozpoczeciu ) wyglada jak pokaz mody. W kazdej szkole tak jest. Kazdy chce wygladac idealnie, lepiej od innych. Ale po co to jest ? To jest nie potrzebne. Nie ocenia sie ludzi po tym czy sa ubrani w drogie ciuchy czy ubieraja sie w szmatexach, ale po tym jacy sa. Dobra, nie ukrywam ze ja tez lubie te "pokazy mody" ale dla tych co nie maja takich super ciuchow: nie musicie byc ubrani idealnie, ale w ten 1 dzien pokazcie sie z jak najlepesz strony ! A nowi lidzie was polubia. Wiem cos o tym... Kiedys tez mialam z tym problem, ale teraz juz wiem co i jak ;D wiec w ten pierwszy dzien nie przejmujcie sie ciuchami, ale postarajcie sie dobre wrazenie na innych uczniach i nauczycielach ^^ Powodzenia ! :**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz